Strona główna > recenzja > Fotorecenzja: Sweet Agatha

Fotorecenzja: Sweet Agatha

Dzisiaj mamy dla Was fotorecenzję RPGa. Dlaczego tak? Bo gra na dzisiaj, Sweet Agatha, jest nie tylko grą RPG, ale – a może nawet przede wszystkim – ładnym artystycznym przedmiotem. Co więcej: przedmiotem dość szczególnym, bo takim, który częściowo niszczy się w czasie gry.

Sweet Agatha ukazała się w 2008, i jeśli kogoś kręcą nagrody, to została nominowana do Diana Jones Award 2009, a także obwołano ją najbardziej innowacyjną grą niezależną za 2008 rok (2008 Indie RPG Award: Most Innovative Game). Jak wygląda? W zaklejonej kopercie dostajemy 30-kilku stronicowa książeczkę i złożoną na cztery kartkę rozmiaru zbliżonego do A3. Książka to kolaże zdjęć, notatek i fragmentów tekstu; wiele elementów zaznaczonych jest trójkątnymi liniami – to Klucze (Clues), elementy które trzeba wyciąć żeby zagrać w Sweet Agatha. Pierwsza ciekawa rzecz to to, że inaczej odbiera się Sweet Agatha za pierwszą grą, a inaczej za kolejnymi – wycinanie elementów jest dość unikalnym doświadczeniem. Druga rzecz jest taka: książka jest tak zaprojektowana, że po wycięciu nie traci się praktycznie żadnych informacji czy grafik – za to ujawniają się dodatkowe elementy projektu graficznego – zachodzące na siebie fragmenty pociętych stron ujawniające nowe efekty, czy nagle uzupełniające się fragmenty tekstu.

Jako gra, Sweet Agatha jest przeznaczona dla dwóch osób. Jedna z nich będzie grała rolę Czytelnika (Reader), bliską zaginionej osobę, która prowadzi śledztwo w sprawie jej zniknięcia. Czytelnik zawsze wypowiada się w pierwszej osobie. Druga, Prawda (Truth), kontroluje otoczenie, postacie niezależne, etc. – w tym sensie, pełni funkcję klasycznego Mistrza Gry. Gra jest podzielona na dziesięć scen: w każdej z nich, Prawda ujawnia Czytelnikowi trzy Klucze.

To właściwie wszystkie zasady – nie ma tu pregenerowanego początku albo zakończenia, a także żadnych zasad rozstrzygania sytuacji spornych. W książki wycina się 67 Kluczy; do jednej sesji potrzeba ich 30. Nam czytanie i wycinanie zajęło około 1.5 godziny, a sama gra jakieś 2.5.

Czy to jest jeszcze RPG? Pewnie wiele osób powie że nie. Kevin Allej Jr., autor gry, określa Sweet Agatha jako coś leżącego między literaturą fikcji a wspólnym opowiadaniem historii. Po grze, Ina mówiła że granie w Sweet Agatha przypominało jej prowadzone przez nią dawno temu sesje śledztwa, ze starannie przygotowanymi handoutami – tylko że tutaj handouty dostaje się razem z grą.

Jako że Sweet Agatha to dość nietypowy (jak na rynek RPGowy) produkt, zdecydowaliśmy się na nietypową formę recenzji. Od momentu otwarcia koperty do końca gry, udokumentowaliśmy fotograficznie cały proces gry. Wyselekcjonowane zdjęcia znajdziecie poniżej, wraz z komentarzami. Zdjęcia są z gry z Iną (btw, sprawdźcie jej bloga wyjazdowego jeśli interesują Was gry i konwenty skandynawskie) dawno temu w wakacje – jakoś tak wyszło że mimo paru prób, nie udało mi się wcześniej napisać spójnego kawałka tekstu o tej grze.

Jeśli chcecie poczytać więcej, na Play This Thing! jest recenzja Grega Costikyana, a my tymczasem przechodzimy do zdjęć. Aha, jedna rzecz: Sweet Agatha jest raczej dość trudna do kupienia – nakład się wyczerpał, i nic nie słychać o ewentualnym dodruku. Ale jeśli masz albo zamierzasz mieć Sweet Agatha, zdjęcia poniżej mogą zepsuć Ci radość bawienia się tym produktem.

Rozpakowywanie gry:

Przed pocięciem gry:

Wycinanie Kluczy:

Klucze po wycięciu:

Jeden z efektów widocznych dopiero po pocięciu książeczki:

Granie:

Kategorie:recenzja Tags: ,
  1. Kwiecień 3, 2011 o 9:25 pm

    Wygląda bardzo, a nawet BARDZO interesująco. Może mógłbyś napisać kilka słów o tym, jak wyglądała sama gra?

  2. Ina
    Kwiecień 3, 2011 o 11:24 pm

    @Blanche
    Jak Julek pisał, w grze biorę udział dwie osoby. Sytuacja wyjściowa jest taka: zaginęła Agatha. Musisz się dowiedzieć, co się z nią stało. Jedna osoba (Czytelnik) prowadzi śledztwo (może być znajomym Agathy, może być — jak w naszym przypadku — prowadzącym śledztwo detektywem), druga osoba (Prawda) podrzuca klucze w postaci wyciętych wcześniej karteczek. I tak na przykład śledczy deklaruje wejście do pokoju Agaty, a Prawda wybiera klucze (np. klucze w szafce biurka, telewizor wyświetlający nagranie/monitoring) i podaje je śledczemu. Albo: śledczy przesłuchuje lokatorów kamienicy, odwiedza bar, w którym bywała Agatha, podąża w miejsca, które sugerowały poprzednie klucze, cały czas próbując złożyć historię w całość. (Ilustrują to ostatnie zdjęcia, gdzie widać „mapę” śledczego z poprzyczepianymi karteczkami, notatkami do nich i pytaniami.)

    Ja na początku, kiedy wybierałam karteczki, nie miałam w głowie jasnego rozwiązania. Dopiero chyba po dwóch scenach (i pewnie też trochę pod wpływem Juliusza zastanawiającego się na głos) zaczęłam mieć bardziej konkretne wyobrażenie i, co za tym idzie, podsuwałam klucze w bardziej zorganizowany sposób.

    Chyba rozmawialiśmy też o tym po grze, że klucze są mocno zróżnicowane, co pozwala prowadzić zarówno śledztwo w stylu Archiwum X, jak i bardziej intymną historię o zaginionej bliskiej osobie, czy zwykły dreszczowiec.

    Cała koperta z grą jest okrutnie fetyszystyczna (jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości), a jednym z użytych krojów pisma jest śliczna Mrs Eaves.

  3. juliusz
    Kwiecień 3, 2011 o 11:41 pm

    Do tego co napisała Ina może warto dodać że nie ma tu np. karty postaci opisującej postać Czytelnika, w ogóle żadnych cyferek, i że każda niezgodność jaka pojawia się przy stole musi zostać rozwiązana po prostu rozmową – nie ma tu ani jakiegoś mechanizmu losowego (kości / rzut monetą / losowanie karty), ale nawet domniemania jakby kompetencji narracyjnych. Kiedy teraz o tym myślę, Sweet Agatha jest chyba najbardziej minimalistyczną od strony zasad grą w jaką grałem – pozornie bliskie, jak Archipelago albo In The Belly of the Whale / Until We Sink mają narzucone o wiele więcej struktury. Ina pewnie mogłaby to porównać z innymi skandynawskimi grami.

  4. Kwiecień 3, 2011 o 11:48 pm

    Wielkie dzięki za odpowiedź.Teraz już na pewno wiem, że to chcę :P

  1. Czerwiec 22, 2011 o 4:22 pm

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: