Strona główna > granie > Witches of N’Kai

Witches of N’Kai

Poprowadziłem wczoraj taką małą grę, i działo się całkiem sporo interesujących rzeczy, więc może warto coś o tym napisać. Witches of N’Kai to około old schoolowa rzecz, powstała gdzieś po flejmach o Carcosę i około szału na pisanie wersji Searchers of the Unknown (no bo bycie designerem gier to prestiż, a jedną stronę to każdy jest w stanie wymyśleć). W każdym razie, Witches of N’Kai ma fajowską tematykę – wiedźmy i czarownicy schodzą do podziemi żeby zdobyć zakazaną i bluźnierczą wiedzę od Pomiotów Wielkich Przedwiecznych. Do tego dochodzą typowo OSR-owe zasady, czyli poobcinane kawałki AD&D i podobnych gier (tak, wiem jak to brzmi; nie, te zasady nie działają zbyt elegancko; tak, fajnie byłoby mieć lepsze; tak, robią się, ale najpierw skończmy z Magokalipsą, OK?). Czyli w sumie nie wiadomo jak w to grać, domyślny sposób gry jeśli jest to schowany albo zawarty w common knowledge środowiska, więc my zagraliśmy tak.

(1) Prep i gra.

Zrobiłem sobie trochę tabelek (na końcu posta). Większość pozostała niewykorzystana – użyłem tylko: broni, postaci pobocznych, następnego poziomu, zdarzeń losowych. Ze zmian w zasadach: rytuały nie mają czasu trwania równego jednemu dniowi; każde przeprowadzenie rytuału owocuje losową komplikacją. Zresztą, nie doszliśmy do żadnych rytuałów, więc nie bardzo jest o czym rozmawiać. Dalej: można mieć sojuszników, losowanych z odpowiedniej tabelki. Dalej: zasady są dość jednoznaczne w tym, że na remisie test jest przegrany; my jesteśmy miętcy i było im znacząco łatwiej (tj. średnio 5 % szansy więcej), i test był zdany również na remisie. Ale to samo tyczy się Pomiotów. Podziemia były wymyślane i losowane na bieżąco, nie chce mi się i nie widzę sensu w ich dokładnym rozpisywaniu. Zasady Witches of N’Kai nie wspominają nic o zarządzaniu zasobami (mapy, światło, żywność, etc.), więc też się nimi nie przejmowaliśmy; nie było też żadnego mapowania podziemi i innych rzeczy z hexcrawlów, bo po co one w grze o wyrywaniu skrawków okultystycznej mocy Wielkim Przedwiecznym?

Zagraliśmy jakieś trzy godziny, w których vh i cactusse przewinęli po dwie postacie każdy, pojawiły się trzy poziomy podziemi i cztery Pomioty. W skrócie: Vop’kst oraz jego słudzy i Blatir Nieczysty znaleźli wejście do Jaskiń N’Kai. Karmiąc diabłowatego Erqykoy’a ludźmi studiowali jego zachowanie, a następnie zmusili go do ucieczki, zdominowali jego pigmejowatych barbarzyńskich kultystów, zmusili ich do przywołania Erqykoy’a ponownie… po czym Vop’kst zginął w walce, a Blatir ocknął się poziom niżej w stosie kamieni z zawalonych podziemi. Vh wziął wtedy jednego z barbarzyńców, Oy’a, który dowiedziawszy się od szamana swojego ludu że Pomiot (którego – jak sądzi – zabił, stając się tym samym Oy’em Ojcobójcą) jest ojcem (dosłownie) plemienia, i wyruszył w poszukiwanie innego Pomiota, który zastąpi Erqykoy’a w tej roli. A, po drodze zgarnął Czarny Topór aka Śmierć Szczurów z olbrzymiego myszowatego trupa przykrytego czarnym płaszczem. Blatir przeżył kolejny upadek – przerywający walkę z Pomiotem w opuszczonej Katedrze piętro niżej, aby zginąć podczas eksploracji Twierdzy na Czwartym Poziomie. Arn Opanowany, którym cactusse zastąpił Blatira, razem z Oyem Ojcobójcą padł ofiarą Stphgx, galaretowatego Pomiota w innej części Katedry.

W sumie grało się całkiem sympatycznie i wesoło; tak jak oczekiwałem, była to dość interesująca odmiana od rzeczy w które zwykle gram. /Innymi słowy (bo przyjmuję że In a Wicked Age się nie liczy, S/Lay w/Me nie jest traktowane jako gra OSR, podobnie jak settingi ludzi z tej sceny na innych zasadach – tj. World of Algol – no, chyba że Barbarians of Lemuria podczepiać pod tę tajemniczą etykietkę?) pierwsze spotkanie z „old schoolową grą” w praktyce zakończyło się nie najgorzej. Nie wykluczam kontynuacji.

(2) Wrażenia, rzeczy do dodania lub modyfikacji.

Tabelka na okoliczności w których znajduje się nowe postaci, tabelka na henchmenów Pomiotów od vh (poprzerabiam sobie trochę jeszcze przed następnym razem, thx!). Czy potrzeba też tabelki na losowe rzeczy znajdowane na podłodze? Może rzeczywiście powinienem też rozbudować istniejące tabelki do 12 albo 20 pozycji.

Cactusse był, jak sądzę, dość zdegustowany ilością dziur w tych zasadach i generalnie ich poziomem. Noo… tu chyba niewiele da się powiedzieć na obronę Witches of N’Kai.

Gosh, ale zasady walki w stylu „rzuć na inicjatywę, rzuć na trafienie, rzuć na obrażenia” ssą i nudzą.

Dobrze przynajmniej, że nie ma tu Vance’owskiej magii!

W ogóle, o ile dobrze rozumiem, dziury w zasadach w grach około-OSR traktuje się jako zaletę, powrót do korzeni i przejaw otwartości gry na wkład MG, czy coś takiego. Egzotyka taka.

Jednak brakuje mi tutaj egzystencjalnego angstu o okultystycznej wiedzy i zabawy relacjami postaci. Ale to właściwie wymaga napisania innej gry (i oczywiście jest tak z pińćset dobrych kandydatów dla grania o takich rzeczach, Sorcerer z Sorcerer & Sword, na przykład). Also: mam coraz większą ochotę na Acts of Evil (pani Ino, proszę wracać do Krakowu, bo vh kręci nosem!).

Naturalnie, napotkane postacie (Holloway, Kakihara) również mogą być Pomiotami.

Rozwój postaci jest bolesny; najlepiej chyba rozwinięta postać – Blatir Nieczysty – miał 500? 600? Lore Points w momencie śmierci – a potrzeba 2500 na 2 LVL. Nie mam też zielonego pojęcia jak skalować tę grę (w sensie: ilu graczy jest OK, a ilu nie, bo podobno skalowanie wyzwań jest ZŁE i psuje player skill, czy coś).

Kolejna sugestia: jeśli trzykrotnie wypadnie losowe zdarzenie z zawaleniem się podziemi, to wszystkie postaci automatycznie giną. Gracze tworzą nowe i wracają na ostatni poziom na którym byli, po 100 latach czasu fikcji.

Wydaje mi się, że Witches of N’Kai może się nieźle nadać na grę konwentową w mniej więcej takim formacie: siadamy przy stole ustawionym we w miarę publicznym miejscu, i gramy z dołączaniem / przejmowaniem / eliminowaniem postaci na bieżąco, w miarę tego jak ludzie przychodzą i odchodzą, bez ustalonego czasu sesji i innych takich. Oczywiście, warto wtedy mieć skrót zasad na tyle jasny, żeby dołączenie nowej osoby do gry nie przerywało sesji na dłużej niż, say, 30 sekund. Coś jak karta postaci w oryginalnym Searchers of the Unknown.

Rytuały, rytuały. Pod koniec posta jest trochę rozbudowanych tabelek na generowanie rytuałów, ale jakoś jestem bardziej przekonany do tego żeby je wywalić (poza efektami ubocznymi ich przeprowadzania), i wrócić do pierwszego pomysłu, tzn. zastąpić je Niezawodnym Algorytmem następującej postaci:

1. Gracz podaje tytuł kawałka dobrego projektu metalowego albo industrialnego (co jest dobre decyduje oczywiście MG, bo jesteśmy w oldskulu, nie?).
2.  MG wymyśla działanie rytuału o tej nazwie.
3. Jako ewentualna podpora, można zrobić tabelkę d20 z nazwami takimi jak Wriggle Like A Fucking Eel, Eko Eko Azarak, Isolektra (come on, zerknij chociaż na ok. 3:15!) i paroma innymi fajnymi (OK, dobry rock też się liczy).

Mam coraz mocniejszą intuicję, że poczucie obcości kiedy patrzę po blogach / forach / etc. rpgowych bierze mi się stąd, że na ogół gram w gry, w których historyjka (żeby nie używać obciążonego technicznym bagażem terminu „story”, OK?) jaka powstaje jest podobna do historyjek jakie można znaleźć w tym czy innym kawałku literatury / kultury / filmu / życia / historii / etc.. Ale w różnych klonach D&D i okolic historyjki jakie powstają nie mają praktycznie żadnego związku z ciekawymi historyjkami z innych miejsc (ciekawymi oznacza tu, że literatura poziomu „Czarnoksiężnika z Lemurii” Lina Cartera i podobnego nie ma ciekawych historyjek), tylko są historyjkami o bohaterach D&D (naturalnie nie widzę w jaki sposób D&D by ‚oddawało sprawiedliwość’, w sensie generowania jakoś podobnych historyjek, różnym swoim materiałom źródłowym i inspiracjom, różnym Dunsany’m, Howardom, Lee, Smithom, etc., ale chyba nikt tego nie widzi, prawda?).

(3) Setting, bo modnie się chwalić po internetach.

Wiedźmy i ich losy:
– Vop’kst – okrutny i owiany złą sławą raubritter, martwy, zwłoki spoczywają gdzieś pod kamieniami między Wulkanem a Katedrą.
– Blatir Nieczysty – najemnik spoza N’Kai, prawdopodobnie martwy (lub zmieniony w sługę Uxula). W każdym bądź razie, gdzieś w korytarzach Twierdzy.
– Oy Ojcobójca – barbarzyńca-banita, rozdarty między poszukiwaniem Pomiotu który zastąpi Erqykoy w roli ojca plemienia a zdobyciem potęgi dla siebie. Pojmany przez Stphgx w Katedrze, być może wciąż żywy.
– Arn Opanowany – barbarzyńca wyzwolony z mentalnego otępienia które cechuje jego plemię i zagubiony na niższych poziomach. Pojmany przez Stphgx w Katedrze, być może wciąż żywy.

Inne postacie:
– nieznane imię – jeden ze sługusów Vop’ksta, prawdopodobnie uciekł w głąb Wulkanu po horrorze jakim było spotkanie z Erqykoy.

Co wiemy o Jaskiniach N’Kai:

Poziom pierwszy – Wulkan. Zamieszkany przez Barbarzyńców czczących Erqykoy (uważają że Erqykoy jest ich ojcem – dosłownie, ponieważ nie są świadomi jak wygląda ludzkie rozmnażanie, i wierzą że to Bóg-Kozioł jest odpowiedzialny za zapłodnienie ich kobiet, a seks nie ma z tym nic wspólnego). Średni wzrost barbarzyńcy: półtora metra. Znane miejsca: przejście do Katedry – struktura z żużlu z (wydrążonymi przez coś?) korytarzami, krąg-ołtarz na środku jeziora lawy (obiekt kultu Erqykoy), wioska Barbarzyńców na dużej półce skalnej.
Poziom drugi – Katedra. Znane miejsca: grobowce pod podłogą.
Poziom trzeci – niezbadany.
Poziom czwarty – Twierdza z zakurzonymi tunelami i śladami zniszczeń. Znane miejsca: zbiornik wody w dawnej stajni.

Lista znanych Pomiotów z Jaskiń N’Kai:

Poziom pierwszy – Wulkan:
– Erqykoy: ponad dwumetrowy humanoidalny kozioł z sześcioma (teraz już pięcioma) oczyma, rogami, kopytami i długimi pazurami. Czczony przez Barbarzyńców z Wulkanu. Znane przedmioty: Armata Vop’ksta, Płomienisty Sztylet. Znane nawyki żywieniowe: świeża ludzka krew. Pływa w lawie. Sprawca śmierci Vop’ksta. LVL 2, DC 5, MV 10, #AT 1, D 1d8, SV 6.

Poziom drugi – Katedra:
– Pl: gadzie oczy, smocze ale nielotne skrzydła, dużo zębów i pazurów. Węszy i wspina się po ścianach. LVL 1, DC 2, MV 4, #AT 1, D 1d8, SV 5.
– Stphgx: miks shoggotha z blobem – masa nieustannie zmieniającej się czarnej galarety ze złotymi iskierkami. Znane przedmioty: Czarny Topór o dwóch ostrzach, aka Śmierć Szczurów. Jego ostatnie Ofiary (być może wciąż żywe): Oy Ojcobójca, Arn Opanowany. LVL 2, DC 3, MV 13, #AT 1, D 1d8, SV 6.

Poziom czwarty – Twierdza:
– Uxlu: ranga 1, dobrze zmumufikowany trup z paskudnie ostrymi i brudnymi zębami. Poluje z pozycji leżącej, czekając aż ofiara podejdzie, na ogół w miejscach w których jest dużo potencjalnych znalezisk dla Wiedźm. Ostatnio pożywiał się Blatirem Nieczystym. LVL 1, DC 4, MV 10, #AT 1, D 1d8, SV 5.

(4) Na koniec – bo kiedyś komuś (np. mnie w przyszłości) coś takiego może się przydać – lista tabelek których używaliśmy i tych które były pod ręką w razie czego.

Postacie poboczne:
1. Zwierzę
2. k6 pochlebców / dworzan
3. Zakochaną w tobie kobietę
4. Zakochanego w tobie mężczyznę
5. Inkwizytora z którym uciekłe/aś, omamiwszy go/ją wizją potęgi
6. Swojego ucznia/uczennicę
7. Swoje dziecko
8. k4 niewolników/niewolnic
9. Śmiertelnie chorą osobę która cię wynajęła jako ochronę
10. Spotkanego po drodze szaleńca
11. Młodszego brata lub siostrę
12. Rzuć dwa razy.

Zwierzęta:
1. Muł
2. Pies
3. Kanarek w klatce
4. Jaszczur
5. k4 owiec
6. Małpa
7. Wielki szczur
8. Niewolnik/niewolnica (wybierz)

Bronie:
1. Włócznia
2. Katana
3. Strzelba na słonie
4. Kusza
5. Trójząb
6. Topór
7. Buzdygan
8. Szpony
9. Łańcuch
10. Ogień
11. Paralizator
12. Laser

Zdarzenia losowe:
1. Podziemia się walą! Rzuć k4 o ile „pięter” od obecnego, i k12 na jakim poziomie podziemi wylądują
2. Plemię barbarzyńców oddające cześć konkretnemu Pomiotowi
3. Zagubiony Robert Holloway targany wyrzutami sumienia po strzelaniu do Waxa i Jeda (House of Leaves)
4. Kakihara szukający kogoś, kto będzie jego mistrzem (Ichi the Killer)
5. Konkurencyjna banda kultystów
6. Ludzie z miasta nieopodal poszukujący jednego ze swoich
7. Inkwizycja chcąca wypalić pomiot jaskiń ogniem
8. Działający, duży mechanizm
9. Kapłan/ka w masce i nagie zakrwawione postacie w trakcie odprawiania rytuału (na kimś)
10. Grupa ludzi w zwierzęcych maskach śledząca postacie (jeden z kilku najlepszych filmów świata, ale tylko w wersji z 1973)
11. Badacze podziemi przeprowadzają eksperymenty na postaciach
12. Porwanie przez kanibali

Następny poziom podziemi:
1. Jaskinie
2. Grzyby
3. Stacja kosmiczna
4. Stare podziemia jakiejś twierdzy
5. Katedra
6. Kopalnia
7. Lawa
8. Podziemne jezioro
9. Fabryka androidów
10. Metro
11. Akcelerator cząstek
12. Nekropolia

Pomiot – impuls:
1. Brak kultystów
2. Pragnie okultystycznej potęgi
3. Pragnie przyjemności
4. Chce zadawać ból
5. Jest uwięziony
6. Realizacja spisku
7. Chce się zemścić
8. Jest głodny

Pomiot – zasoby (dla Pomiota o lvl = 2 x suma poziomów graczy):
1. Biblioteka
2. Maszyny
3. Gwiazdy wkrótce będą we właściwym układzie
4. Sieć szpiegów i poddanych sięgająca jeden poziom podziemi w górę i jeden w dół
5. 4 Artefakty
6. 3 pomniejsze Pomioty służące (2 lvl)
7. 250 wyznawców
8. Wiedza o wyjściu na zewnątrz

Rytuały – nazwa:
1. Kulturobójstwo
2. Stammheim Torturkammer
3. Mekano Turbo
4. Stella Maris
5. Kult Słońca
6. Wieczna Zima
7. Żelazna Ręka Czarnego Terroru
8. Eko Azarak

Rytuały – efekt:
1. Możesz próbować rozmawiać z Pomiotem, zanim stanie się agresywny
2. Możesz uleczyć dwa Woundy jedząc ciało pokonanego przeciwnika
3. Wygnanie – zmuszasz Pomiot do testu Morale
4. Tymczasowo (k4 walki) uzyskujesz jedną losową moc Pomiotu
5. Możesz przywiązać osobę lub Pomiot do poziomu podziemi na którym obecnie jesteście
6. Oddając Pomiotowi sojusznika na pożarcie, masz gwarancję że Pomiot nie zrobi ci krzywdy (o ile go nie zaatakujesz)
7. Możesz zadać celowi obrażenia w wysokości k20 + twój poziom
8. Cel uzyskuje bezpieczne przejście na poziom niżej

Rytuały – wymogi fikcji:
1. Musisz złożyć ofiarę z człowieka
2. Rytuał trwa bardzo długo
3. Musisz poświęcić swoją krew (zadać sobie obrażenia najsilniejszą bronią jaką masz)
4. Potrzeba 5 współpracujących osób do odprawienia rytuału
5. Musisz spełnić życzenie Pomiotu, zanim rytuał osiągnie efekt
6. Musisz odprawić rytuał w katedrze
7. Musisz złożyć ofiarę ze zwierzęcia
8. Musisz dokonać występku którego jeszcze nie popełniłeś

Rytuały – komplikacje:
1. Rdza – wszystkie twoje przedmioty pogarszają się o dwa poziomy
2. Dostajesz jednego Wounda
3. Tracisz wzrok, a twoje oczy zostają wyżarte przez robaki (sukcesywnie: kolejne części ciała)
4. Wszyscy dookoła ciebie tracą k8 + twój level HP
5. Demon zamieszkuje twoje ciało
6. Tracisz panowanie nad sobą – MG mówi, jakie jedno (być może złożone) działanie wykonujesz
7. Wymiotujesz z przerażenia i tracisz dwie rundy
8. Musisz ubłagać (wysokopoziomowy Pomiot) o pozwolenie, żeby móc kiedykolwiek opuścić podziemia N’Kai (lub miejsce w którym odprawiasz rytuał)

Kategorie:granie Tags:
  1. Grudzień 22, 2011 o 9:33 pm

    Whoa. Napisałeś dużo więcej tekstu niż jest samej gry. Ale tabelki to trzeba było wrzucić do ściągnięcia, a nie ciągiem pod posta!

  2. Grudzień 22, 2011 o 9:41 pm

    #żewamsięchcegraćwtakiesmrody
    Szacun. Setting wygląda OK, ale czy to nie jest tak, że żeby sensownie grać w tę grę to trzeba uprawiać storytelling i uznać, że zasady są pretekstowe?

    • juliusz
      Grudzień 23, 2011 o 1:56 am

      Tabelki są i tak do zmodyfikowania przed kolejną grą.

      Co do zasad – hm, one są nudne i nieciekawe i nie całkiem wiadomo jak je stosować, ale w praktyce, całkiem urocze było te 20-25% na powodzenie akcji. No bo jak schodzisz do Przedwiecznych, to powinnaś się liczyć z tym że zostaniesz zjedzona, prawda? W praktyce, pozwalałem lekką ręką na stunty i save’y, zwłaszcza przy obserwacji Pomiotów, a kiedy test nie wychodził przechodziliśmy do sekwencji walki (która nawet działa, jak się podlewa sosem z koloru i wykorzystywania otoczenia – np. w drugiej walce z diabełkiem barbarzyńcy którzy go przywołali ginęli jako collateral damage kiedy któryś z Wiedźmów nie trafiał).

      To przypomina mi, żeby zastanowić się nad zmodyfikowaniem wszystkiego jakoś tak, że na stunty i w walce przeciwko nie-Pomiotom Wiedźmy rzucają k10 albo k12 zamiast k20.

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: