Archiwum

Posts Tagged ‘lucek’

Zebrane niewielkie gry lucka

Styczeń 31, 2018 Dodaj komentarz

Flo, rybki.

Dzisiaj jest druga rocznica odkąd żyjemy bez lucka. Smutno mi, ale takie jest c’est la vie. Od strony RPGowej lucek jest najbardziej znany jako współautor Wolsunga, ale napisał też kilka niewielkich gier o bardziej eksperymentalnym podejściu. Te gry są rozproszone po internecie, część z nich jest już średnio dostępna a ostatnia nigdy nie została upubliczniona – najbardziej aktualna wersja do jakiej mam dostęp jest z grudnia 2015 (podziękowania dla Tima C. Koppanga). Myślę że warto je zebrać w jednym miejscu, bo lucek lubił kiedy ludzie grali w jego gry. Po kolei według daty powstania, te gry to:

Luku karumanta rikuna (po terminie, 8 nibykonkurs)
O straconych latach (14 nibykonkurs)
Anatomia Turinga (16 nibykonkurs)
Czarny Śnieg (17 nibykonkurs)
Biały Mróz (19 nibykonkurs)
Hand of Ice and Fire

Link do całości.

W Luku karumanta rikuna, Czarny Śnieg i Biały Mróz nigdy nie zagrałem. Anatomia Turinga to sympatyczna gra o opowiadaniu historyjek z użyciem rekwizytów, dość lekka. O straconych latach to ciekawa gra: odrobinkę wcześniejszy od Play’s The Thing Szekspirowy RPG; w spisanej wersji trochę brakuje technik (tutaj o tym co dodaliśmy grając w to). Szkoda że wtedy nie została dokończona i wydana w języku language. Hand of Ice and Fire to hack Mars Colony na Grę o Tron, w którym jedna osoba kontroluje świeżo mianowaną Rękę Króla, a druga wszystkie pozostałe postaci. Do gry potrzebujesz zasada Mars Colony. Szkoda że nie zdążyliśmy zagrać w to na zasadach Mars Colony: 39 Dark. Niby jestem tam dopisany jako współautor (ze względu na to że najpierw to zagraliśmy, chyba jeszcze w mieszkaniu na Komandosów, o, nawet spisałem wrażenia), ale cały tekst jest autorstwa lucka.

O niektórych z nich (zwłaszcza Anatomii Turinga) można też trochę przeczytać na starych blogach lucka, tutaj oraz tutaj.

PS. Ten post zawiera co najmniej trzy luckie wyrażenia, bo tak.

PPS. Miłego grania!

Reklamy
Kategorie:granie, materiały, post mortem Tagi: